Miesiąc w kadrach – kwiecień

Miesiąc w kadrach – kwiecień

Witajcie w maju!

Ostatnio mieliśmy trochę pracy na działce i czasu jakby mniej, na cokolwiek innego 😉

Ale w końcu zebrałam się w sobie, żeby zasiąść i napisać tego posta..nieważne, że tworzę go już 3 dzień.. ważne, że w końcu jest 😉

Zapraszam was na migawki minionego miesiąca.

Miesiąc zaczęliśmy od wysiania rzeżuchy.

Przy okazji postanowiliśmy też wysiać warzywa.

Pierwszy akcent wielkanocny w domu.

Pierwsze dekoracje świąteczne.

Wianek zrobiony z tego co było w domu. Z racji obostrzeń, nie w głowie mi były wędrówki po sklepach, w poszukiwaniu ozdób wielkanocnych. Wykorzystałam to co miałam, a ile kasy zaoszczędziłam..to tylko mogę się domyślać  😉

Dekoracji DIY ciąg dalszy..

 

1.Szczypiorek z własnej uprawy, to jest to..na pomidory musimy poczekać..//2.Babka migdałowa – przepis tutaj

3.Dostawa swojskich wędlin //4. Zające na butelce, wykonane przeze mnie i Zosię, metodą paper mache.

Świeża dostawa żonkili od koleżanki ♥

W naszej rodzinie żadne święta nie mogą się odbyć bez chałki, u nas – strucli. Testowałam przepis, wyszły bardzo smaczne.

Wielka Sobota i wielkie przygotowania.

1. Zawsze robiłam na świąteczny obiad żurek, w tym roku postawiłam na delikatniejszą w smaku – zupę chrzanową, u nas to strzał w 10! A nasze Śniadanie Wielkanocne pokazałam w tym wpisie.//

2. Słodka niespodzianka od teściów 🙂

Szafirki już zawsze będę kojarzyć z moim mężem, podarował mi je, wiele lat temu..(14?) Gdy pojawiają się wiosną, myślami wracam do dnia, w którym wrócił do domu z bukiecikiem drobnych niebieskich kwiatów.. Musiał się cofnąć do kwiaciarni, bo zapomniał ich nazwy 😉 to były czasy..  Kwiaciarni już nie ma, ale to co najważniejsze zostało.. On i piękne wspomnienie ♥

1.Chodzi za mną jak cień 😉 i tak 14 rok już mija.. //2. W czasach zarazy, działka jest i była dla nas bezpiecznym azylem.//

3. Nauka jazdy na rowerze ♥

Weekend na działce i pierwsze ognisko // 2. Wysiew nasion do gruntu // 3. Zabrałam trochę wiosny do domu 🙂

O takiego męża walczyłam.. 😉 Wracając z pracy nazbierał na łące, moje ukochane wiosenne kwiatki. Pamiętam jak w dzieciństwie plotłam z nich wianki.. w tym roku nie udało się wyskoczyć na łąkę z Zosią, ale w przyszłym nadrobimy. P.S. mój mąż wcale nie jest taki romantyczny, jakby mogło się wydawać.. 😉

Od 20 kwietnia zniesiono zakaz i można było swobodnie wychodzić do lasu czy na tereny zielone.. my jednak pozostaliśmy wierni naszej działce 😉

Uwielbiam patrzeć na nich, gdy robią coś razem.. i jest względny spokój.. te chwile nie zdarzają się zbyt często.. 😉

Wiosna żyje swoim rytmem..

1. Poczucie humoru Zosi 🙂 //2. Wiosenny lampion tutaj //

3.Klinika dla zwierząt ♥ // 4. Latarnik ♥

Pelargonie.. moja słabość..

Dzieci oczywiście także mają swoje kwiaty w doniczkach. Nie było innej opcji 😉

Najpierw była kawa, a po niej praca przy rabacie. Musiałam ją trochę przeorganizować.. już nie mogę doczekać się lata, gdy hortensje zaczną kwitnąć.. A w głowie kiełkował już pomysł na kolejną rabatę… 😉

  

Przed burzą..

Dziękuję wam, że jesteście .. ♥

Share

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *