Dolina Wapienicy romantycznie zwana Doliną Luizy.

Dolina Wapienicy romantycznie zwana Doliną Luizy.

Dolina Wapienicy

to cenny przyrodniczo, obszar położony w północnej części Beskidu Śląskiego, w granicach administracyjnych miasta Bielsko-Biała. Znajduje się pomiędzy szczytami  : Palenica, Kopany, Wysokie, Przykra, Błatnia, Stołów, Trzy Kopce, Klimczok, Szyndzielnia, Cuberniok, Dębowiec. Przepływa przez nią rzeka Wapienica i jej dopływ, Barbara. Na Wapienicy znajduje się zapora wodna i sztuczne jezioro Wielka Łąka utworzone w latach 30stych. Dolinę otaczają malownicze, beskidzkie grzbiety opadające ku dolinie lesistymi zboczami. Teren stanowi popularny cel spacerów mieszkańców Bielska. Przebiega tędy kilka szlaków turystycznych m.in. na Błatnią czy Szyndzielnię.


Walory krajobrazowe tego miejsca dostrzegła księżna Luiza Sułkowska – żona księcia bielskiego Jana Sułkowskiego, która często przyjeżdżała tutaj na spacery. Od jej imienia wzięła się nazwa „Dolina Luizy”. Na końcu wpisu przybliżę wam nieco postać samej Księżnej.

Nasza trasa:

• początek- Parking w Dolinie Wapienicy, ul Tartaczna.

• dojście do zapory wodnej to ok 1,5 km w jedną stronę;

• dojście do wodospadów ok 3,5km w jedną stronę;

• trasa idealna na wózek- asfalt.

• wstęp i parking bezpłatny

Rozpoczynamy naszą trasę, która jest bardzo malownicza z wodospadem po lewej stronie, zaraz za nim znajduje się dość strome, ale krótkie podejście, aż pod samą zaporę. Przy zaporze znajduje się kawiarnia Krzywa Chata, z miejscem widokowym na sztuczne jezioro Wielka Łąka. Na samą zaporę można wejść tylko raz w roku. Wielu spacerowiczów doliną Luizy, w tym miejscu kończy swoją wycieczkę, my jednak ruszyliśmy dalej, w górę, aż do zakończenia asfaltu. Po drodze przechodzimy przez mostek nad potokiem Barbara, mijamy zabytkowy dworek myśliwski Sułkowskich, ostatecznie docierając do mostku nad malowniczymi wodospadami. W tym miejscu zakończyliśmy naszą trasę, ale można iść dalej tzw pętlą ul. Tartaczną. Nie wiem czy się nadaje na wózek, ale pewnie wiosną to sprawdzimy 😉  

Zapora wodna im Ignacego Mościckiego.

 Krzywa Chata.

Jezioro Wielka Łąka.

Wodospad na potoku Barbara.

Dworek myśliwski w tyrolskim stylu, wybudowany w 1928 roku dla księcia Jana Sułkowskiego, który był zapalonym myśliwym. Obecnie znajduje się w nim leśniczówka.

W dolinie znajduje się mostek nad wodospadami..

po prawej..

i lewej stronie..

Tak jak wcześniej wspomniałam, tutaj kończymy naszą wędrówkę i wracamy tą samą trasą.

😉


♣♣♣

Luiza Józefina Barbara z domu Larisch, urodziła się 17 marca 1790 roku. Pochodziła z rodziny Larisch-Männich o posiadłościach w Osieku, Brzezince i na Słupnej. Była córką Karola i Alojzy ze Zborowskich- ojciec był ważnym magnatem przemysłowym, posiadał kopalnie i handlował ziemiami. Jako, że była bardzo majętna, przyciągnęła do siebie charyzmatycznego bielskiego księcia, Jana Nepomucena Sułkowskiego. W 1806 roku baronówna wyszła, z miłości, za niego za mąż. Mimo młodego wieku postrzegana była jako kobieta przedsiębiorcza, świadomie decydująca o swoim życiu, oraz podzielająca poglądy polityczne swojego męża. Choć nie miała z nim lekkiego życia, gdyż okazał się awanturnikiem, rewolucjonistą oraz przejawiał skłonności sadystyczne, trwała przy mężu. Wizerunek męża opozycjonisty wpływał na powszechną opinię dotyczącą całej rodziny, i budził niechęć w wyższych sferach obu graniczących państw. Dla kobiety o tej pozycji musiał to być ogromy cios ale i poświęcenie. Jan utrzymywał konflikt zarówno z władzami Austro-Węgier jak i Prus. Ostatecznie pod zarzutem zdrady stanu został w Austrii aresztowany i do śmierci, w 1832r, więziony w twierdzy Theresienstadt.

W 1807 roku urodził im się pierworodny syn Ludwik, który niestety w 1811 roku zmarł. 14 marca 1814 r. Luiza urodziła syna Ludwika Jana Nepomucena. Dwa lata później, 6 kwietnia 1816 r. urodziła drugiego syna, Maksymiliana Jana Ludwika Sułkowskiego. Nie zaznała zbyt wiele miłości od swych dzieci, gdyż charakterem przypominali swego despotycznego ojca. Maksymilian, który mieszkał z matką, był hazardzistą i alkoholikiem, który stopniowo trwonił rodzinny majątek.

Luiza Sułkowska zginęła w dramatycznych okolicznościach 3 marca 1848 r. Tego dnia wieczorem została zastrzelona w swoim słupeckim dworze. Przez ówczesną prasę, o morderstwo został oskarżony jej syn Maksymilian. Mimo, iż osądzono prawdziwych sprawców, do czasów współczesnych przetrwało przekonanie o bezpośrednim lub też pośrednim udziale Maksymiliana w zabójstwie Luizy, gdyż oskarżonymi, byli ludzie z jego bliskiego otoczenia. Tragiczna historia Luizy von Larisch to tylko smutne wspomnienie, którego świadków należy szukać już tylko głęboko pod ziemią.


źródła :
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *